Jeden z licznych urokliwych stawów  w lesie Dąbrowa.

 

Na starej niemieckiej mapie Messtischblatt z 1937 roku w okolicy Poznowic (gmina Izbicko), w lesie Dąbrowa widnieje folwark Eichenvorwerk, czyli Dębowy Folwark. Eichenvorwerk w 1949 zmieniło nazwę na Dąbrowa, niektóre źródła podają Dombrowa. Folwark, na terenie którego znajdowała się owczarnia podlegał wsi Poznowice.

Mapa z 1937 roku ukazująca położenie folwarku Eichenvorwerk.

 

Legenda mówi, że Poznowice były dzielnicą miasta Gorzowy, Gorzow lub Gorzów. Inna wersja mówi, że powstały na jej gruzach. Wzmiankowane były już w XIV wieku. Pozostałością owego nieistniejącego już miasta może być folwark Eichenvorwerk.

Pozostałość po owczarni.

Pozostałość po owczarni.

 

W Poznowicach w 1260 roku wybudowano kościół drewniany, do którego uczęszczali także mieszkańcy Gorzowa. Poznowice stanowiły wówczas odrębną parafię. Po wojnie trzydziestoletniej wieś straciła na znaczeniu i została włączona do parafii w Kamieniu Śląskim. Parafia w Poznowicach została na nowo utworzona dopiero w 1982 roku i należą do niej także wioski Siedlec i Sprzęcice.

Kościół w Poznowicach, widok współczesny. Murowany kościół powstał około 1800 roku.

 

Miasto Gorzowy zostało doszczętnie zniszczone przez wojska szwedzkie podczas wojny trzydziestoletniej (1618-1648). Część mieszkańców została zabita, pozostali uciekli . Do dzisiaj w lesie można znaleźć ruiny zabudowań mieszkalnych, ruiny owczarni, a także dwie duże kamienne studnie.

Pozostałości po zabudowaniach mieszkalnych.

Pokrycie dachowe- papa z widocznymi gwoździami „papniakami”.

Pierwsza studnia. Zasypana śmieciami.

Studnie są ogromne, wykonane misternie z kamienia.

Druga studnia. Częściowo zasypana.

 

Czarny Wilk Hubertus

Z nieistniejącym folwarkiem wiążę się jeszcze historia organizacji „Schwarzer Wolf von Hubertus”, czyli Czarny  Wilk Hubertus.

W wyniku przegranej przez Niemców II wojny światowej została przesunięta granica Polski na zachód. Początkowo nikt nie wierzył w trwałość tak absurdalnego posunięcia. Wszyscy byli przekonani, że granica jest tymczasowa, że Śląsk będzie przywrócony do Niemiec, a Kresowiacy wrócą do siebie na wschód. Wierzono, że za chwilę wybuchnie III wojna, która przywróci dawny porządek. Jeszcze kilka lat po wojnie można było spotkać repatriantów, którzy nie rozpakowali swojego dobytku. Na Ziemiach Odzyskanych zaczęła się masowa polonizacja. W tym czasie zaczęły powstawać podziemne organizacje mające na celu przyłączenie Górnego Śląska do Niemiec. Na przełomie 1944 i 1945 powstała organizacja „Werwolf”. We Wrocławiu i w Nysie powstały tajne ośrodki szkoleniowe, które przygotowały około 1300 żołnierzy do walki. Partyzanci mieli się ujawnić dopiero po wkroczeniu wojsk sowieckich na tereny niemieckie. Jednakże w maju 1945 roku został aresztowany przywódca Hans Prützmann, który popełnił samobójstwo, zażywając cyjanek. Członkowie grupy Werwolf pozostali w ukryciu, skupiając się głównie na drobnych akcjach sabotażowych. Ze swych kryjówek zaczęli wychodzić już po wojnie. Byli sprawcami podpaleń między innymi fabryki papy w Żaganiu oraz fabryki dachówek z Czarnej.

Natomiast w 1949 roku w Toszku została założona grupa „Schwarzer Wolf von Hubertus”, czyli Czarny  Wilk Hubertus. Czarny Wilk liczył 75 członków, pochodzących z dawnych województw opolskiego i katowickiego. Jej założycielem był młodziutki, ledwie 18- letni mieszkaniec Toszka- Manfred Lucia, który uważał się za Niemca. Grupa działała na terenie Gliwic i zajmowała się gromadzeniem broni, szerzeniem propagandy antypolskiej, próbą szpiegostwa oraz akcjami sabotażowymi głównie w zakładach przemysłowych. Organizacja planowała także wysadzenie elektrowni w Zabrzu.

Natomiast na terenie Opolszczyzny (Opole, Strzelce Opolskie, Góra Świętej Anny, Olesno, Dobrodzień i Zawadzkie- Fosowskie) utworzyła się grupa pod dowództwem Floriana Ibroma, która liczyła około 30 osób.

Czarne Wilki były jedną z największych organizacji niemieckich, która w dodatku działała najdłużej. Do grupy przeniknął jeden z członków SB, podając się za niemieckiego szpiega. W 1954 roku organizacja została zdemaskowana, a Manfred Lucia został skazany na 15 lat więzienia. Pięciu członków organizacji zostało skazanych na karę pozbawienia wolności od 10 do 13 lat. Natomiast pozostali dostali wyroki od 2 do 10 lat pozbawienia wolności. Wyroki były surowe, ponieważ miały odstraszyć ewentualnych przyszłych spiskowców przeciw władzy. Na mocy amnestii Manfred Lucia wyszedł na wolność w maju 1959 roku, a większość działaczy wyjechała do Niemiec (ówczesnego RFN).

Przepiękna droga przez las.

 

Czarne Wilki jedną ze swoich czterech kryjówek miały w lesie, w zabudowaniach po dawnym folwarku Eichenvorwerk.

 

 








Autor:
Data:
piątek, Marzec 10th, 2017 at 17:58
Kategoria:
Urbex, martyrologia, cmentarze, pomniki, militaria, zabytki techniki
Komentarze:
Możesz zostawic odpowiedz
RSS:
Możesz sledzic komentarze tego postu poprzez Kanal RSS

Dodaj komentarz