W kolejnej części serii artykułów o Pstrążu chcę pokazać pozostałe obiekty. Wprawdzie będą to budynki z tych czysto użytkowych aniżeli reprezentacyjnych ale wyglądają nie mniej ciekawe. Nawet wśród nich można znaleźć interesujące detale.

Stołówka pułku z kuchnią i magazynem. Reprezentacyjne wejście do stołówki.

 

Kuchnia i stołówki

W każdej jednostce istnieje kuchnia i stołówka. W tutejszym garnizonie były co najmniej trzy stołówki: dwie mniejsze, w tym stołówka dla pułku oraz jedna przeogromna połączona z kuchnią. Mimo, iż widziałam sporo żołnierskich stołówek ta robi naprawdę wrażenie swoim ogromem. Szacuje się, że w miasteczku mieszkało od 10 tys. do 15 tys. osób. Nawet jeśli odejmie się połowę, którą miałaby stanowić rodzina (tylko oficerowie mogli sobie pozwolić na ściągnięcie tutaj żony i dzieci, a nie wszyscy mieli) to i tak zostaje nam ok. 7 tys. żołnierzy. W końcu było kogo wyżywić…

 

Stołówka pułku. Zostały po niej tylko piwnice.

Stołówka pułku. Zostały po niej tylko piwnice.

Pstrąże stołówka pułku z kuchnią i magazynem.

Stołówka pułku z kuchnią i magazynem. Część kuchenna.

Stołówka pułku z kuchnią i magazynem. Część kuchenna. Na tych okrągłych paleniskach znajdowały się ogromne kotły, w których gotowano jedzenie dla wojaków.

Stołówka pułku z kuchnią i magazynem. Część „jadalniana”. Tutaj znajdowały się stoły, przy których jadano posiłki.

Widok na kuchnię i magazyn.

Magazyn przykuchenny. Po prawej stronie podjazd (mini rampa) do łatwiejszego transportu ciężkich artykułów.

Magazyn przykuchenny.Zachowały się jeszcze regały.

Widok na „ogromną” stołówkę.

„Ogromna” stołówka wewnątrz. Część „jadalniana”.

„Ogromna” stołówka wewnątrz. Część kuchenna.

Stołówka tzw. „mniejsza”. Nazwa nieco myląca bo wcale nie jest mała a le na pewno mniejsza od tej, którą nazwałam „ogromną”.

Zachowana szafka w stołówce „mniejszej”. Trochę przypomina windę na brudne naczynia.

 

Pralnia i łaźnie

Udało mi się także dotrzeć budynku dawnej łaźni. Obiekt był sporych rozmiarów. Wewnątrz kilka pomieszczeń, pokrytych płytkami, w których znajdowały się umywalnie i natryski.Do dziś obiekt zwraca uwagę właśnie pozostałościami przepięknie kolorowych kafelek. Prawie w każdym pomieszczeniu położne były płytki innego koloru. Dziś widać tylko ich fragmenty ale i tak wyglądają dość interesująco.

Trzeba wiedzieć, że w koszarowcach rzadko kiedy były łazienki. Jeśli już to tylko umywalnie i toalety. Do kąpieli (i prania) służyły właśnie łaźnie. W miasteczku była także pralnia ale na razie nie mam jej udokumentowanej fotograficznie.

 

Budynek łaźni z zewnątrz.

Łaźnia w środku. Tutaj ciekawe płytki czarno-białe.

Łaźnia w środku. Natrysk wyłożony białymi płytkami. O dziwo, zachowały się jeszcze rury na wodę.

Kabiny natryskowe.

Zachowane płytki z kabiny natryskowej w zbliżeniu.

Stare, oryginalne drzwi. Czas pięknie obszedł się z nimi. Dzięki temu kolorystyka jest naprawdę efektowna.

Tu kolejne oryginalne drzwi. Widać warstwy poszczególnych kolorów farb.

Jedno z pomieszczeń łaźni.

Piwnice w budynku łaźni. Ciekawostką są stropy zbudowane z łuków.

Zachowana zasłonka w piwnicy w łaźni. Dość rzadko spotykany widok.

Widok z okna w piwnicy łaźni.

 

Kotłownia

Takie pomieszczenia jak kotłownie były potrzebne do centralnego ogrzewania budynków. Swoją kotłownię miała opisana wyżej łaźnia. Znajdowała się w piwnicy. Poza tym jedna z kotłowni znajdowała się na osiedlu, druga w części poniemieckiej, w pobliżu ogromnej stołówki. Kotłownie ogrzewane były najczęściej węglem, rzadziej gazowe.

 

Kotłownia w łaźni. Po lewej stronie widać piece, w których palono węglem. Na górze znajdowały się kotły żeliwne,w których gromadzono gorąca wodę a która później rurami była rozprowadzana do natrysków. Kotły oczywiście zostały skradzione.

Kotłownia w piwnicy łaźni. Na zdjęciu rury, których nie udało się wyciąć.

Kotłownia na osiedlu. Już bez komina, który rozebrano kilka wcześniej.

Kotłownia na osiedlu. Widok na wnętrze.

Kotłownia na osiedlu. Pozostałości po kominach. Takich zestawów było trzy: dziura kwadratowa (na pewno był to komin) i okrągła dziura wyłożona blachą (nie do końca znam jej przeznaczenie- wydaje mi się, że musiała być związana z wodą).

Kotłownia na osiedlu. Dziura wyłożona blachą.

Kotłownia na osiedlu. Pozostałość komina.

Kotłownia w pobliżu „ogromnej” stołówki.

Kotłownia w pobliżu „ogromnej” stołówki. Widok z drugiej strony.

Kotłownia w pobliżu „ogromnej” stołówki. Zachowany fragment komina.

Kotłownia w pobliżu „ogromnej” stołówki. Na drzwiach fragment napisu „(…) kocioł”. Na drzwiach wisi także jakieś ubranie żołnierskie.

Kotłownia w pobliżu „ogromnej” stołówki. Wnętrze. Po lewej pozostałości pieców, na których stały kotły. Też poszły na złom.

Kotłownia w pobliżu „ogromnej” stołówki. Wnętrze. Po lewej pozostałości pieców, na których stały kotły. Też poszły na złom. Do wnętrza pieca da się nawet w miarę swobodnie wejść. Nie mam zdjęć bo było tam zbyt ciemno.

Kotłownia w pobliżu „ogromnej” stołówki. Wystające rurki, na które trzeba uważać, aby się nadziać. Znajdują się wprost na wysokości głowy.

Kotłownia w pobliżu „ogromnej” stołówki. Pomieszczenie magazynowe. Na tej konstrukcji mógł stać baniak z wodą.

 

Warsztaty i magazyny

W miasteczku znajduje się całe mnóstwo budynków o przeznaczeniu typowo technicznym. Były to warsztaty i magazyny.

 

Jeden z budynków o przeznaczeniu typowo technicznym.

Wnętrze budynku technicznego.

Pozostałość po kanale technicznym.

Jeden z olbrzymich magazynów, potocznie zwanych elewatorami. Obiekty te są czynne.

 

Stajnie (garaże)

Pierwsze stajnie powstały w garnizonie w 1901 roku, podczas budowy kompleksu dla niemieckiego wojska. Według informacji źródłowych wynika, iż większość stajni po I wojnie światowej przerobiono na garaże. Wynika to zapewne z tego, że coraz liczniej dostępne były pojazdy militarne i samochody. Koń w jednostce był już rzadkością.

Stajnie w latach 1930- 1940, czyli jeszcze za czasów niemieckich.

Stajnie w latach 1930- 1940, czyli jeszcze za czasów niemieckich.

Parada żołnierzy. W tle stajnie/garaże.

Jedna z niewielu zachowanych stajni. Przyjrzyjcie się charakterystycznemu gzymsowi tuż przy nieistniejącym dachu.

Garaże na pojazdy militarne. Na obiekcie charakterystyczny gzyms ze zdjęcia powyżej.

Garaże. Brak datowania zdjęcia.

Wjazd do Pstrąża. W tle po prawej stronie widoczna rampa,  dalej garaże. Brak datowania zdjęcia.

Pozostałość po stajni. Te najwidoczniej nie zostały przerobione na garaże.

Pozostałość po stajni.

Pozostałość po stajni. Na zdjęciu zachowany żłób lub wodopój dla koni.

Pozostałość po stajni. Kółka uwiązowe w ścianie stajni.

Pozostałość po stajni. Kółko uwiązowe z bliska.

Pozostałość po stajni. Tu inny rodzaj kółka uwiązowego (jest nieco większe).

Na starym zdjęciu kanał naprawczy dla pojazdów. Tu akurat trwa mycie samochodu. Brak datowania zdjęcia.

Mycie samochodu przed garażami. Brak datowania zdjęcia.

Na pierwszym planie kierowca. Według informacji zamieszczonej na rosyjskim forum bardzo sobie chwalono umiejętności tego Pana. W tle garaże.

W tle garaże przerobione ze stajni.

Garaże (boksy) dla czołgów. Dziś już nie ma po nich śladu.

W Pstrążu, lata 80. XX wieku.

 

Pumeksowa oczyszczalnia ścieków

Ciekawostką jest zachowana w dość dobrym stanie grawitacyjna oczyszczalnia ścieków. Oczyszczalnia została zbudowana jeszcze przez Niemców. Jako materiał oczyszczający służył pumeks, którego hałdy do dzisiaj widać. Zwiedzając to miejsce trzeba uważać, aby nie wpaść do któregoś odstojnika z wodą albo studzienek, które nie posiadają pokryw. Niestety Sowieci nie korzystali z niej bo najzwyczajniej w świecie nie wiedzieli do czego służy ani w jaki sposób działała. Nieczystości były wylewane bezpośrednio do ziemi. Czy na osiedlu, które powstało później też tak robiono trudno jest mi stwierdzić. Teoretycznie pod blokami przebiegają kanały techniczne ale na całym terenie nie widać budynku ani oczyszczalni, ani szamba. Stąd też moje przypuszczenie, że fekalia były wypuszczane wprost do ziemi. Sowieci ziemie polskie traktowali jako zdobyczne, podbite, więc tym bardziej nie zaprzątali sobie głowy jakimkolwiek skażeniem czy degradacją środowiska.

 

Pumeksowa oczyszczalnia ścieków.

Pumeksowa oczyszczalnia ścieków. Widoczne kamienie na zdjęciu to pumeks.

Pumeksowa oczyszczalnia ścieków. Widoczny kamień na zdjęciu to pumeks. W dotyku jest szorstki, porowaty i przede wszystkim bardzo lekki.

Pumeksowa oczyszczalnia ścieków. Odstojniki z wodą.

Pumeksowa oczyszczalnia ścieków. Odstojniki z wodą.

Pumeksowa oczyszczalnia ścieków. Odstojniki tu bez wody.

 

 

Artykuł nie ma na celu propagowania jakichkolwiek ideologii nazistowskich, faszystowskich, komunistycznych ani żadnego innego systemu totalitarnego. Ma charakter wyłącznie dokumentalny i historyczny.

 

Dawne zdjęcia pochodzą ze stron:

www.webarmy.ru

www.ok.ru

www.sgvavia.ru

www.sgv-polsha.narod.ru

www.sgv12.narod.ru

www.dunay1968.com

www.vk.com

www.lexikon-der-wehrmacht.de

www.dolny-slask.org.pl

www.fotopolska.eu

www.wikimapia.org

 

 








Autor:
Data:
wtorek, Kwiecień 3rd, 2018 at 19:03
Kategoria:
Urbex, martyrologia, cmentarze, pomniki, militaria, zabytki techniki
Komentarze:
Możesz zostawic odpowiedz
RSS:
Możesz sledzic komentarze tego postu poprzez Kanal RSS