O miejscu tym usłyszałam w 2009 roku od pewnego miłego człowieka z Urzędu Gminy w Tarnowie Opolskim. Niestety dziś już nie pamiętam Jego nazwiska, ale jeśli będzie to czytał to niech koniecznie się do mnie odzewie. Chciałabym jeszcze raz Mu podziękować. Ów Pan pracował wówczas w Wydziale Turystyki i Promocji (jakoś tak), jeździł też na rowerze i znał kilka ciekawych miejsc, o których mi opowiedział. Był tak miły, że nawet specjalnie dla mnie wydrukował mapkę, abym na pewno znalazła te miejsca.

 

Najtrudniej trafić było do Księżego Dołu. 10 lat temu to miejsce w ogóle nie było oznakowane i prawie kompletnie zapomniane. Dziś jest nieco lepiej. Prowadzi do niego oznakowana droga, chociaż po ostatnich wycinkach też są kłopoty ze znalezieniem jej.

Teoretycznie do Księżego Dołu prowadzi „zielony listek” bądź „zielone serduszko” (jak kto interpretuje to oznaczenie), które znajdziemy na drzewach. Nie wiem dokładnie skąd rozpoczyna się ten szlak. Próbowałam znaleźć początek, ale zawsze znikał w okolicach drogi krajowej nr 94, w kierunku na Falmirowice. Być może zaczyna się właśnie stąd.

 

Ale dlaczego Księży Dół?

Otóż z miejscem tym wiąże się niesamowita historia. Podczas wojny trzydziestoletniej, kiedy żołnierze szwedzcy łupili i grabili okoliczne wsie, ukrywał się tutaj proboszcz ówczesnej parafii w Tarnowie Opolskim, ks. Maximilian Schaff, wraz ze swoimi wiernymi. Mieli tam mieszkać w prowizorycznie skleconych ziemiankach.  A żywili się tym, co zdołali zabrać ze sobą oraz owocami zebranymi w lesie. Kiedy zabrakło jedzenia, ludzie zaczęli masowo umierać. Wówczas ksiądz z pozostałą garstką ludzi, którzy przeżyli postanowił wrócić do wsi. Okazało się, że dokładnie w tym samym dniu, wojska szwedzkie opuściły miejscowość, zostawiając po sobie ogromne zniszczenia i spustoszenia.

 

Studnia nr 1

Uciekinierzy dla swoich potrzeb wykopali dwie studnie, które do dzisiaj można oglądać w szczątkowej formie. Tak się zastanawiam, po co aż dwie studnie? Jak duża liczna osób znalazła tam schronienie? Ewentualnie mogło tak być, że w pierwszej studni studni zabrakło wodę i w związku z tym wybudowano kolejną. Ale i to nie pasuje, bo ta druga studnia znajduje się zaledwie kilka metrów od pierwszej. Jeśli zabrakłoby wody w tej pierwszej studni to raczej szukano by innego miejsca, bardziej oddalonego.

Do dzisiaj zachowały się pozostałości po dwóch studniach. Obecnie obie dziury są puste, a woda wyschła kilka lat temu. Na jednym z dołów po studni (nr 1) postawiono drewnianą rekonstrukcję.

Studnia nr 1, fot. 2009 r.

Studnia nr 1, fot. 2013 r.

Studnia nr 1, fot. 2013 r. Studnia jest mocno przekrzywiona, stoi na miękkim podłożu.

Studnia nr 1, fot. 2019 r. Nową studnię posadowiono na belkach, aby nie była bardziej stabilna.

 

Studnia nr 2

Studnia nr 2 jest dużo gorzej zachowana. I niewiele z niej już zostało.

Studnia nr 2, fot. 2009 r.

Studnia nr 2, fot. 2013 r.

Studnia nr 2, fot. 2015 r.

Studnia nr 2, fot. 2019 r.

Bożymanka

Na pamiątkę tego wydarzenia postawiono w tym miejscu krzyż zwany Bożą Męką („Bożymanka”), a w 1993 roku tablicę z napisem: „W tym miejscu znajdował się tzw. Księży Dół, w którym Tarnowianie wraz ze swoim proboszczem M. Schaffem szukali u schyłku wojny trzydziestoletniej (około 1640) schronienia głównie przed wojskami szwedzkimi”.

 

Miejsce wypoczynku o nazwie „Księży Dół”

Jesienią 2011 roku Nadleśnictwo Opole obok tablicy utworzyło miejsce wypoczynku o nazwie „Księży Dół” wraz z ławkami i stołem.

Miejsce wypoczynku o nazwie „Księży Dół”, fot. 2013 r.

Miejsce wypoczynku o nazwie „Księży Dół”, fot. 2019 r.

Dzisiaj nadal widoczne jest sporych rozmiarów owalne wgłębienie w terenie. Ciekawostką jest to, iż do dzisiaj nie wyrosło w tym miejscu żadne drzewo.

Księży Dół z widocznym w oddali placem, na którym nie rośnie żadne drzewo. Fot.2009

Księży Dół, fot.2013

Księży Dół, fot.2019

Księży Dół, fot.2019

Mogiły

W pobliżu można znaleźć kilka mogił. Niestety nie mam zdjęć, bo las jest mocno zarośnięty i trudno utożsamić zastane pagórki z ewentualnymi mogiłami. Trudno też zrobić jakiekolwiek zdjęcie.

 

Diabelski kamień

Z miejscem tym związana jest również legenda. Ponoć dół ten powstał w wyniku porzucenia przez diabła ogromnego kamienia. Nadchodził świt. Diabeł niósł ogromny głaz i w pośpiechu, aby mu nie zamknięto wrót, wyrzucił go właśnie w okolicy Księżego Dołu. Stąd, według legendy, wziął się ten dół, w którym nie chce rosnąć żadne drzewo.

Kamień uderzając o ziemię rozbił się na kilka mniejszych kawałków. Jeden z największych odłamków spadł przy starej drodze prowadzącej z Kamienia Śląskiego do Tarnowa Opolskiego. W związku z powiększaniem terenu kamieniołomu wapnia w Tarnowie opolskim, pamiątkowy głaz został przetransportowany do Kamienia Śląskiego, gdzie stoi w pobliżu kościoła. Głaz nazywany jest „diabelskim kamieniem” i jeśli się mu dobrze przyjrzeć, to ponoć widać na nim odbite ślady diabelskich pazurów.

 








Autor:
Data:
wtorek, Marzec 17th, 2020 at 11:37
Kategoria:
Ciekawe osobowości, Zamki, pałace, dwory, architektura sakralna, cuda, diabły
Komentarze:
Możesz zostawic odpowiedz
RSS:
Możesz sledzic komentarze tego postu poprzez Kanal RSS

Dodaj komentarz