Dziś kolejne ciekawe obiekty na terenie, na którym rzekomo „nic nie ma”. Podczas kolejnej eksploracji spotkaliśmy młodego chłopaka, który pytał czy na osiedlu (jeszcze istniały wszystkie bloki) jest jeszcze coś do zobaczenia. Przy okazji zapytaliśmy go, czy był w starej części, tej niemieckiej. A on na to: „Tak, ale tam nic nie ma”. Na początku próbowaliśmy „oświecić” go, ale mało był zainteresowany, więc daliśmy sobie spokój. Na tym jednym przykładzie doskonale widać, jak spora większość ludzi, która odwiedza to miejsce zna tylko powierzchownie historię. Dla nich najważniejsze to wejść na dach, zrobić selfie i wrzucić na Facebooka lub Instagram z podpisem: „Byłem w Pstrążu”. I tu aż się prosi stwierdzenie: „Byłeś i g… widziałeś”. Dla bardziej zainteresowanych przedstawiam kolejny fragment Pstrąża. Miejsca, w którym „nic nie ma”.

Wartownie (strażnice)

Każda jednostka wojskowa musiała mieć swoją wartownię, w której pełniono straż. W budynku mieściło się Biuro Przepustek, a obok brama wjazdowa.

Mnie udało się sfotografować cztery obiekty. Dwa z nich to na pewno były wartownie, co do kolejnych dwóch trudno mówić o przeznaczeniu, chociaż wyglądają na strażnice.

Wydaje mi się, że to ta sama wartownia, co na zdjęciach niżej.

Być może to ten sam budynek, co wyżej, tylko z innej strony. Zdjęcie zrobione w latach 1935-40.

Być może to ten sam budynek, co wyżej, tylko z innej strony. Na zdjęciu czasy sowieckie.

Być może to ten sam budynek, co wyżej, tylko z innej strony. Na zdjęciu czasy sowieckie.

Być może to ten sam budynek, co wyżej, tylko z innej strony. Na zdjęciu czasy sowieckie, prawdopodobnie lata 80. XX wieku. Brak propagandowych plakatów, ale być może są po drugiej stronie, bo zdjęcie wykonano z drugiej strony bramy (porównaj komin).

Jestem prawie pewna, że ten budynek to ten sam, co niżej.

Jestem prawie pewna, że ta wartownia jest to tą samą, co na zdjęciu wyżej. Do dzisiaj zachował się charakterystyczny układ okien i dwukolorowy tynk na ścianach.

Tu na zdjęciu jeszcze inna wartownia. W rzeczywistości jeszcze nie natknęłam się na nią, więc brak porównania.

Być może to ta sama wartownia co na zdjęciu poniżej. Chociaż ta na zdjęciu niżej wydaje się być otynkowana, ale to prawdopodobnie złudzenie, bo jak powiększyłam zdjęcie to widziałam delikatny zarys cegieł.

Wartownia ze zdjęcia wyżej. Posiada charakterystyczne arkady przy wejściu.

Budynek nie wiadomego pochodzenia, ale wygląda mi na kolejną wartownię.

I jeszcze jeden budynek przypominający wartownię.

 

Komendantura (sztab)

Nazwa komendantura wywodzi się od niemieckiego „Kommandantur” i oznacza siedzibę komendanta. Potocznie na obiekt mówi się sztab (dowództwo, centrala, kwatera główna). I z budynkiem tym jest mały kłopot. Otóż na pocztówce widnieje duży budynek z czterema oknami nad wejściem podpisany jako „Kommandantur”. Niestety nie mam aktualnego zdjęcia.

Natomiast na jednej z dawnych fotografii znalazłam podpis wskazujący na inny budynek sztabu. Budynek ten był podobny do tego opisanego wyżej, ale różnił się szczegółem. Zamiast czterech okienek miał zamurowaną wnękę, w której wcześniej musiał znajdować się malunek bądź wisieć obraz. Pewnie z propagandową treścią. Również i ten obiekt wzniesiony był z cegły i tak samo duży. Informacja jest o tyle wiarygodna, że pochodzi z rosyjskiej strony i na pewno zdjęcie zostało podpisane przez osobę, która niegdyś przebywała w jednostce w Pstrążu. W takim razie w garnizonie były dwa budynki sztabowe. Być może w różnym czasie. Pocztówka pierwszego budynku pochodzi z lat 1936-44 (komendantura niemiecka), natomiast zdjęcie ze strony rosyjskiej z lat 80. ubiegłego wieku (sztab radziecki).

Budynek komendantury za czasów niemieckich. Lata 1930-35.

Budynek komendantury za czasów niemieckich. Lata 1936-44.

Budynek komendantury za czasów niemieckich. Zdjęcie zostało wykonane 25.08.1939 roku.

Budynek sztabu za czasów sowieckich. Zdjęcie pochodzi z lat 80. XX wieku i było podpisane jako „sztab”. Nad wejściem widać dużą wnękę, w której znajdował się obraz prawdopodobnie Lenina lub inny propagandowy.

Ten sam budynek sztabu. Fot. 2016 r.

Ten sam budynek sztabu. Fot. 2016 r. Tu widać, że na ścianie był obraz kogoś ważnego. Prawdopodobnie Lenina lub inny propagandowy.

A tu inny ważny budynek, bo nad wejściem wisi obraz Lenina, a po bokach wejścia znajdują się jakieś tabliczki. Zdjęcie słabej jakości i nie da się tego odczytać.

W tym budynku też musiało znajdować się coś ważnego, bo do dzisiaj został ślad po jakiejś tabliczce.

 

Budynek szkoleniowy

Na wielu stronach internetowych, blogach i forach pojawia się informacja jakoby ten duży prostokątny budynek z dziedzińcem (na mapach wygląda jak prostokąt z dziurą pośrodku) miał być szpitalem. Nic bardziej błędnego. To jest budynek szkoleniowy. Zmylić mogła numeracja na ścianie podobna do tej w szpitalach. Ale jeśli się przyjrzeć dokładniej to nie ma tam charakterystycznego układu sal. Poza tym w miasteczku był punkt medyczny oraz ośrodek zdrowia, a poważniejsze przypadki przewożono do ogromnego szpitala w Legnicy bądź nieco bliżej do Żagania.

Budynek szkoleniowy na planie miasta.

Budynek szkoleniowy z zewnątrz.

Budynek szkoleniowy z zewnątrz.

Dawniej do budynku szkoleniowego prowadziły schody.

Posadzka w budynku szkoleniowym.

Wnętrze budynku szkoleniowego. Dzisiaj w niektórych pomieszczeniach brak jest sufitu.

Wnętrze budynku szkoleniowego. Dzisiaj w niektórych pomieszczeniach brak jest sufitu.

Wnętrze budynku szkoleniowego. Dzisiaj w niektórych pomieszczeniach brak jest sufitu.

Wnętrze budynku szkoleniowego. Słynna numeracja sal, stąd wzięła się pomyłka, że to szpital.

Wnętrze budynku szkoleniowego. Pozostałości po boazerii na ścianie.

Wnętrze budynku szkoleniowego. Toaleta.

Szkoła i kadeci sowieccy

Sporo czasu spędziłam na poszukiwaniu dawnych zdjęć. Przeglądnęłam mnóstwo stron internetowych, kilkanaście blogów, odwiedziłam fora. W większości rosyjskojęzyczne, pisane cyrylicą. Oj, było ciężko, bo ostatni raz miałam do czynienia z językiem rosyjskim w podstawówce. Ale było warto, bo znalazłam dużo ciekawych zdjęć z jednostki wojskowej w Pstrążu z lat 80. i 90. ubiegłego wieku.

Jak widać na poniższych zdjęciach, w koszarach przebywali zwykli, młodzi chłopcy. W większości nie mieli nawet ukończonych 20 lat. W wolnym czasie prowadzili życie jak każdy w ich wieku: bawili się, wygłupiali.

Zdjęcie z kwietnia 1985 roku.

 

Budynek z płaskorzeźbą

Jednym z ciekawszych obiektów jest ruina budynku z interesującą płaskorzeźbą na ścianie. Przedstawia ona klęczącego żołnierza radzieckiego, trzymającego w jednej ręce karabin, w drugiej hełm, zwróconego w kierunku czerwonej gwiazdy. Napis w tłumaczeniu polskim głosi: „Tradycje naszych ojców będziemy kontynuować i mnożyć”. Jest to jeden ze starszych zachowanych budynków. Musiał należeć do kogoś ważnego, bo widnieje na wielu pocztówkach. Obiekt posiada charakterystyczną drewnianą przybudówkę na dachu tzw. lukarnę. Mówi się na to również mansarda bądź facjata.

Fot. grudzień 2016 roku. Napis jest już słabo widoczny.

Fot. grudzień 2016 roku.

Fot. Piotr Jochymek z bloga: wyszedlzdomu.pl. Na zdjęciu pochodzącym z lat 2014-2015 widać jeszcze wyraźnie napis.

To w tym budynku znajduje się płaskorzeźba z żołnierzem sowieckim.

To w tym budynku znajduje się płaskorzeźba z żołnierzem sowieckim.

Koszary w latach 1920-30. Po lewej stronie zaznaczyłam budynek z płaskorzeźbą lub inny do niego podobny.

Ciekawe okna zaokrąglone w budynku z płaskorzeźbą.

Ciekawe okna zaokrąglone w budynku z płaskorzeźbą.

Oryginalne drzwi budynku z płaskorzeźbą.

Oryginalne drzwi budynku z płaskorzeźbą. Ktoś wyrył swoje nazwisko cyrylicą i lata służby, około 1983 roku.

Inne oryginalne drzwi budynku z płaskorzeźbą.

Budynek z płaskorzeźbą.

Żołnierze sowieccy przed budynkiem z płaskorzeźbą.

 

Sklep

W miasteczku sklepów było kilka. Były to sklepy spożywcze, mięsne a także uniwersalne, w których można było kupić wszystko: kosmetyki, chemię gospodarczą (proszki, mydła, pasty do zębów), narzędzia, artykuły papiernicze. Znajdowały się tam także punkty, które dziś nazwalibyśmy sklepo- kawiarniami, czyli tradycyjny sklep z ladą (bufetem) a obok stoliki z krzesłami, przy których można wypić kawę/herbatę lub butelkę piwa/oranżady oraz zjeść bułkę/ciastko.

Zwróćcie uwagę na numer sklepu: 17. Na szyldzie napis głosi: „продовольственный магазин”, w tłumaczeniu na j. polski: „sklep spożywczy”.

Sklepy te zwykle były również formą dzisiejszych cukiernio-kawiarni, bo były także stoliki, przy których można było coś zjeść/wypić na miejscu.

To prawdopodobnie sklep mięsny.

Sklep z artykułami dla dzieci. Na zdjęciu widać różne rodzaje mleka w proszku.

 

Inny sklep. Bardzo przypomina mi nasze GS-y lub PSS Społem z lat 80. XX wieku.

Na mapie miałam naniesiony w tym miejscu sklep, więc prawdopodobnie ruina ta jest pozostałością jednego z dawnych sklepów.

Na mapie miałam naniesiony w tym miejscu sklep, więc prawdopodobnie ruina ta jest pozostałością jednego z dawnych sklepów.

Na mapie miałam naniesiony w tym miejscu sklep, więc prawdopodobnie ruina ta jest pozostałością jednego z dawnych sklepów.

 

Stajnie i garaże

Pierwsze stajnie powstały w garnizonie w 1901 roku, podczas budowy kompleksu dla niemieckiego wojska. Według informacji źródłowych wynika, iż większość stajni po I wojnie światowej przerobiono na garaże. Wynika to zapewne z tego, że coraz liczniej dostępne były pojazdy militarne i samochody. Koń w jednostce był już rzadkością. Natomiast nie wszystkie nadawały się, aby je przerobić. Niektóre były już w fatalnym stanie i je zostawiono. Na zdjęciach poniżej widać ruiny tych stajni.

Stajnie w latach 1930-40

Stajnie w latach 1930-40

Tu już stajnie są przerobione na garaże. Czasy sowieckie. Brak datowania.

Stajnie przerobione na garaże. Czasy sowieckie. Brak datowania.

Widok współczesny na stajnio-garaże.

Ruiny stajni.

Ruiny stajni.

Pozostałości po stajniach. Kółko do przywiązywania konia.

Pozostałości po stajniach. Kółko do przywiązywania konia.

Garaże sowieckie. Brak datowania.

Garaże sowieckie. Brak datowania.

Garaże sowieckie. Brak datowania.

 

Warsztaty i magazyny

W miasteczku znajduje się całe mnóstwo budynków o przeznaczeniu typowo technicznym. Były to różnego rodzaju warsztaty i magazyny.

Tego zdjęcia nie udało mi się zidentyfikować w obecnym terenie.Wydaje się, że było zrobione w pobliżu miejsca, gdzie były naprawiane pojazdy. W tle widać rampę. Napis głosi coś o technice, dyscyplinie i maszynach.

Część warsztatowa w koszarach.

Jeden z budynków technicznych.

Wewnątrz tego budynku.

Wewnątrz tego budynku.

Inny budynek niewiadomego przeznaczenia.

Ten sam budynek, co wyżej, tylko z innej strony.

Takie zakratowane okienka były w tym budynku.

Budynek z rampą.

Wnętrze budynku z rampą.

Wnętrze budynku z rampą.

Wnętrze budynku z rampą.

Wnętrze budynku z rampą.

Wnętrze budynku z rampą.

Ten obiekt jest dość dziwny. Znajduje się w pobliżu dużego budynku z rampą. Przypomina basen, ale ma coś w rodzaju wejścia, a na obrzeżach były niegdyś jakieś metalowe części, których fragmenty zachowały się do dzisiaj. Trochę podobne jest też do obiektów, w których trzyma się obornik. Z tym, ze te są naprawdę duże. Z braku wiedzy do czego naprawdę służyły, zakwalifikowałam je do obiektów magazynowo-garażowych.

Ten sam obiekt, co wyżej.

Ten sam obiekt, co wyżej.

A ten budynek to magazyn, który obecnie jest użytkowany przez wojsko. Na mapie zaznaczony jako jeden z sześciu elewatorów.

 

Drogi

W garnizonie drogi wyłożone były płytami betonowymi oraz granitową kostką, pochodzącą jeszcze z czasów niemieckich. Obecnie w wielu miejscach kostki brak. Została rozkradziona. W jednym miejscu widziałam hałdę z ziemią, a pod nią zebrana z drogi kostkę. Najprawdopodobniej naszykowana była do wywozu, ale nie doczekała się.

Pierwotnie zadbane alejki dziś są zarośnięte i praktycznie nie widać granicy między laskiem a koszarami. Upływ czasu zrobił swoje. Samosiejki rozrosły się do rozmiarów dużych drzew. To, co niegdyś było skwerem bądź parkiem, dziś jest gęsto zarośniętym lasem. jak widać przyroda świetnie sobie radzi, gdy człowiek nie ingeruje.

Na zdjęciu pochodzącym z lat 80. XX wieku widać po prawej stronie chodnik a po lewej kostkę brukową.

To jest dokładnie to samo miejsce, co wyżej na zdjęciu. Brak chodnika, brak kostki. Plac tak mocno zarośnięty, że dziś jest nie do uwierzenia, że to jest to samo miejsce.

Tu jeszcze jakimś dziwnym trafem zachowana piekna kostka brukowa.

A tu wykopana kostka brukowa, zeskładowana i przygotowana do wywiezienia.

Przepiękna granitowa kostka brukowa z bliska.

Wygląda to tak, jakby ktoś wcześniej zebrał kostkę i ułożył ją na nowo na betonie, być może w innym miejscu, a potem za jakiś czas na nowo została rozebrana.

Na tym zdjęciu widać kostkę brukową i płyty betonowe.

Płyty betonowe w dawnych koszarach. Pocztówka pochodzi z 1939 roku.

Płyty betonowe w dawnych koszarach. Pocztówka pochodzi z lat 1936-38

Zachowane płyty betonowe w dawnych koszarach. Fot. 2015 r.

Zachowane płyty betonowe w dawnych koszarach. Fot. 2015 r.

Pozostałość płyt betonowych na terenie dawnych koszar. Fot. 2016 r.

Zachowane płyty betonowe w dawnych koszarach. Fot. 2016 r.

A tu rozebrane płyty betonowe na terenie dawnych koszar. Fot. z 2017 r.

Osiedle z zachowanymi płytami betonowymi. Fot. z lat 80. XX wieku.

Osiedle z zachowanymi płytami betonowymi. Fot. z lat 80. XX wieku. Data na zdjęciu nie jest datą zrobienia zdjęcia, lecz sfotografowania zdjęcia.

Osiedle zachowane płyty betonowe w 2016 roku.

 

Klomby

Oczywiście porządek musi być i pomiędzy koszarowcami znalazły się także alejki spacerowe, zadbane trawniki wraz z przepięknymi klombami i ławeczkami. Wiecie, że do dzisiaj zachowały się fundamenty po ławkach, a także pozostałości klombów i kwietników? Spójrzcie sami…

Pocztówka z lat 1934-39. Zaznaczyłam na niej kwietnik, który UWAGA! istnieje do dzisiaj. Zobaczcie foto niżej. To jest ten kwietnik tylko ujęty z drugiej strony. Budynki koszarowe znajdują się za moimi plecami.

Wygląda na to, że ten kwietnik pochodzi nawet z lat 1934-39. Jest to ten sam kwietnik, co wyżej na pocztówce. Tutaj nie widać budynków koszar, bo ich ruiny miałam za plecami, a zwrócona byłam w stronę lasku. 

Ławki, na których mogli spocząć żołnierze. Fot. pochodzi z lat 80. ubiegłego wieku.

Wydzielone miejsca z ławkami, w których dozwolone było palenie papierosów. Fot. pochodzi z lat 80. ubiegłego wieku.

Po ławkach zachowały się dzisiaj tylko fundamenty, elementy drewniane przegniły bądź wykorzystano je w inny sposób. Fot. z 2016 roku.

Współczesne pozostałości po ławkach i kwietnikach. Fot. z 2016 roku.

Współczesne pozostałości po ławkach i klombach. Fot. z 2017 roku.

Współczesne pozostałości po kwietniku. Fot. z 2017 roku.

Kwietnik oraz pozostałości po ławkach. Fot. z 2016 roku.

Jeden z kilku zachowanych kwietników. Fot. z 2016 roku.

Pozostałości po ławkach. Fot. z 2016 roku.

W pierwszym momencie myślałam, że natrafiłam na jakąś fontannę, ale po przyjrzeniu się doszłam do wniosku, że jest to  klomb. Ten nie dość, że jest największym, jaki do tej pory widziałam w Pstrążu, to jeszcze najlepiej zachowanym. Klomb dodatkowo był ozdobiony drobnymi kamyczkami, przez co musiał ładnie prezentować się dawniej.  A dzisiaj już nawet drzewa zdążyły w środku wyrosnąć. Fot. z 2017 roku.

Jeden z kilku zachowanych dużych, okrągłych klombów. Fot. z 2017 roku.

Trochę mniejszy klomb. Fot. z 2017 roku.

Mały, aczkolwiek dość wysoki w stosunku do pozostałych, klomb. Fot. z 2017 roku.

 

 

Artykuł nie ma na celu propagowania jakichkolwiek ideologii nazistowskich, faszystowskich, komunistycznych ani żadnego innego systemu totalitarnego. Ma charakter wyłącznie dokumentalny i historyczny.

 

 

Dawne zdjęcia pochodzą ze stron:

www.webarmy.ru

www.ok.ru

www.sgvavia.ru

www.sgv-polsha.narod.ru

www.sgv12.narod.ru

www.dunay1968.com

www.vk.com

www.lexikon-der-wehrmacht.de

www.dolny-slask.org.pl

www.fotopolska.eu

www.wikimapia.org

 

 








Autor:
Data:
wtorek, Wrzesień 10th, 2019 at 18:14
Kategoria:
Urbex, martyrologia, cmentarze, pomniki, militaria, zabytki techniki
Komentarze:
Możesz zostawic odpowiedz
RSS:
Możesz sledzic komentarze tego postu poprzez Kanal RSS

Dodaj komentarz