Anachów jest przysiółkiem wsi Kazimierz, położonej w gminie Głogówek, województwo opolskie. Kazimierz był jednym z najstarszych miast w księstwie opolskim.

Pierwotnie wieś nosiła nazwę Jarosław (Jaroslav), na cześć księcia opolskiego, później biskupa wrocławskiego. Po nadaniu praw miejskich między 1214 a 1218 rokiem, zmieniono nazwę na Kazimierz (Cazemiria, Kazmir). Chciano w ten sposób uczcić księcia opolsko- raciborskiego Kazimierza I opolskiego, który w latach 1211- 1230 pełnił władzę na tych terenach.

Pieczęć konna Kazimierza I opolskiego z 1226. Fot. Wikipedia.org.

W 1213 roku do Kazimierza sprowadzono cystersów z Lubiąża, którzy założyli tutaj klasztor. Miasteczko zaczęło rozwijać się. Powstał kościół pw. Najświętszej Marii Panny  a także młyn wodny. Kiedy Księstwo opolskie zostało przyłączone do Górnego Śląska, cystersi opuścili klasztor. Miasteczko zostało zniszczone w 1428 roku podczas najazdu Husytów. W konsekwencji czego Kazimierz utracił prawa miejskie.

Widok na pałac w Kazimierzu.

Obecnie Kazimierz zamieszkuje 362 osób. Do Kazimierza należy również przysiółek Anachów. Niegdyś mieszkało tu dziesięć rodzin. Dziś osada stoi opustoszała. Większość zabudowań jest w totalnej ruinie. Ocalały ledwie trzy chałupy.

W jednej z nich widać dawne przepiękne zdobienia obramowań okiennych i drzwiowych: modne niegdyś biało- czarne kafelki.

W szczycie domu nie znajdziemy już figurki świętej. Pozostała po niej tylko pusta wnęka.

We wnętrzu domu, w dawnej izbie, stoi zielony piec kaflowy. Wyrwano z niego żeliwne drzwiczki. Kiedyś był sercem domu, przy którym można było się ogrzać. Dziś tylko straszy ziejącą dziurą po drzwiczkach.

Na strychu zachowały się pozostałości po piecu wędzarnicznym.

Obok izby mieszkalnej znajduje się pomieszczenie przeznaczone dla inwentarza. Dziś już nie spotkamy takiego rozwiązania. Zwierzęta przebywają w całkiem osobnych budynkach. Dawniej zwierzę było traktowane z większą czcią. Niejednokrotnie był to jedyny dobytek i pilnowano go jak przysłowiowego oka w głowie. Stąd też często zwierzęta mieszkały wraz z domownikami pod jednym dachem.

Na zewnątrz trzeba uważać na niezabezpieczone studnie, a są one naprawdę głębokie.

Obecnie w Anachowie mieszka tylko jedna rodzina.

Stary krzyż, najprawdopodobniej znajdował się w centrum wsi.

Nieopodal osady znajduje się niewielki sad, a w nim znalazłam tę kostkę soli. Używają jej zwierzęta, aby uzupełnić minerały.

 

Opracowała

 Mariola Nagoda (Opolanka z pasją)








Autor:
Data:
poniedziałek, 20 marca, 2017 at 18:49
Kategoria:
Urbex, martyrologia, cmentarze, pomniki, militaria, zabytki techniki
Komentarze:
Możesz zostawic odpowiedz
RSS:
Możesz sledzic komentarze tego postu poprzez Kanal RSS
  1. Aga Says:

    Odwiedziłam dzisiaj to smutne miejsce i jeszcze bardziej smutno mi się zrobiło na widok śmietniska, które prawdopodobnie okoliczni mieszkańcy przyjeżdżają i wywalają.

Dodaj komentarz