W lesie Dombrowa w okolicy Poznowic w gminie Izbicko, znajdują się ruiny. W tym miejscu niegdyś istniał folwark Eichenvorwerk, czyli Dębowy Folwark. Na starej niemieckiej mapie Messtischblatt z 1883 roku folwark nosił nazwę Dombrowa. To właśnie od nazwy folwarku wzięła się nazwa lasu. Później w 1921 roku folwark nazywał się Kl. Kalinow (Mały Kalinów). Folwark podlegał wsi Kalinowice.

Jeden z licznych urokliwych stawów  w lesie Dąbrowa.

Fr. mapy z 1883 roku ukazująca położenie folwarku Eichenvorwerk. Wówczas nosi nazwę Dombrowa.

Fr. mapy z 1921 roku ukazująca położenie folwarku Eichenvorwerk. Wówczas nosi nazwę Kl. Kalinow (Mały Kalinów).

Fr. mapy z 1937 roku ukazująca położenie folwarku Eichenvorwerk.

Do dzisiaj w lesie Dombrowa można znaleźć ruiny zabudowań mieszkalnych, ruiny owczarni, a także dwie duże kamienne studnie.

Pozostałość po owczarni.

Pozostałość po owczarni.

Pozostałości po zabudowaniach mieszkalnych.

Pokrycie dachowe- papa z widocznymi gwoździami „papniakami”.

Pierwsza studnia. Zasypana śmieciami.

Studnie są ogromne, wykonane misternie z kamienia.

Druga studnia. Częściowo zasypana.

Czarny Wilk Hubertus

Z nieistniejącym folwarkiem wiążę się jeszcze historia organizacji „Schwarzer Wolf von Hubertus”, czyli Czarny  Wilk Hubertus.

W wyniku przegranej przez Niemców II wojny światowej została przesunięta granica Polski na zachód. Początkowo nikt nie wierzył w trwałość tak absurdalnego posunięcia. Wszyscy byli przekonani, że granica jest tymczasowa, że Śląsk będzie przywrócony do Niemiec, a Kresowiacy wrócą do siebie na wschód. Wierzono, że za chwilę wybuchnie III wojna, która przywróci dawny porządek. Jeszcze kilka lat po wojnie można było spotkać repatriantów, którzy nie rozpakowali swojego dobytku. Na Ziemiach Odzyskanych zaczęła się masowa polonizacja. W tym czasie zaczęły powstawać podziemne organizacje mające na celu przyłączenie Górnego Śląska do Niemiec. Na przełomie 1944 i 1945 powstała organizacja „Werwolf”. We Wrocławiu i w Nysie powstały tajne ośrodki szkoleniowe, które przygotowały około 1300 żołnierzy do walki. Partyzanci mieli się ujawnić dopiero po wkroczeniu wojsk sowieckich na tereny niemieckie. Jednakże w maju 1945 roku został aresztowany przywódca Hans Prützmann, który popełnił samobójstwo, zażywając cyjanek. Członkowie grupy Werwolf pozostali w ukryciu, skupiając się głównie na drobnych akcjach sabotażowych. Ze swych kryjówek zaczęli wychodzić już po wojnie. Byli sprawcami podpaleń między innymi fabryki papy w Żaganiu oraz fabryki dachówek z Czarnej.

Natomiast w 1949 roku w Toszku została założona grupa „Schwarzer Wolf von Hubertus”, czyli Czarny  Wilk Hubertus. Czarny Wilk liczył 75 członków, pochodzących z dawnych województw opolskiego i katowickiego. Jej założycielem był młodziutki, ledwie 18- letni mieszkaniec Toszka- Manfred Lucia, który uważał się za Niemca. Grupa działała na terenie Gliwic i zajmowała się gromadzeniem broni, szerzeniem propagandy antypolskiej, próbą szpiegostwa oraz akcjami sabotażowymi głównie w zakładach przemysłowych. Organizacja planowała także wysadzenie elektrowni w Zabrzu.

Natomiast na terenie Opolszczyzny (Opole, Strzelce Opolskie, Góra Świętej Anny, Olesno, Dobrodzień i Zawadzkie- Fosowskie) utworzyła się grupa pod dowództwem Floriana Ibroma, która liczyła około 30 osób.

Czarne Wilki były jedną z największych organizacji niemieckich, która w dodatku działała najdłużej. Do grupy przeniknął jeden z członków SB, podając się za niemieckiego szpiega. W 1954 roku organizacja została zdemaskowana, a Manfred Lucia został skazany na 15 lat więzienia. Pięciu członków organizacji zostało skazanych na karę pozbawienia wolności od 10 do 13 lat. Natomiast pozostali dostali wyroki od 2 do 10 lat pozbawienia wolności. Wyroki były surowe, ponieważ miały odstraszyć ewentualnych przyszłych spiskowców przeciw władzy. Na mocy amnestii Manfred Lucia wyszedł na wolność w maju 1959 roku, a większość działaczy wyjechała do Niemiec (ówczesnego RFN).

Przepiękna droga przez las.

Czarne Wilki jedną ze swoich czterech kryjówek miały w lesie, w zabudowaniach po dawnym folwarku Eichenvorwerk.

 

Opracowała

 Mariola Nagoda (Opolanka z pasją)








Autor:
Data:
piątek, 10 marca, 2017 at 17:58
Kategoria:
Urbex, martyrologia, cmentarze, pomniki, militaria, zabytki techniki
Komentarze:
Możesz zostawic odpowiedz
RSS:
Możesz sledzic komentarze tego postu poprzez Kanal RSS
  1. Rafał Says:

    Dzień dobry, bardzo ciekawy post! Interesuję się tematyką Czarnych wilków – czy jest Pani w stanie polecić opracowania na ten temat. Czy zna Pani inne z 4 kryjówek organizacji?

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz